niedziela, 11 października 2015

Tydzień z książką- MROCZNY ZAKĄTEK

Statystyczny Polak czyta mniej niż jedną książkę rocznie. Dla mnie to niewyobrażalne, ponieważ ja kocham czytać i robię to w każdej wolnej chwili (ale głownie podczas godzinnej jazdy autobusem do lub z pracy). Nie lubię dzielenia literatury na tą gorszą i lepszą, "wiekopomne' dzieła omawialiśmy wszyscy w szkole, w dorosłym życiu wg mnie najważniejsze to czytać w ogóle. tak więc wolę ludzi czytających erotyczne przygody Crossa lub Greya czy kryminały (które jeszcze kilka lat temu tez były uważane za literaturę gorszego sortu) niż "statystycznego Polaka".
Przyznaję od razu- ja kocham kryminały i te czytam najczęściej. Nie uważam ich za ogłupiające czy nic nie wnoszące, otóż kryminały uczą logicznego myślenia, kojarzenia faktów, poza tym jak każda inna książka są pożywką dla naszego mózgu z samego faktu, że są właśnie czytane.
Staram się czytać minimum jedną książkę tygodniowo (oczywiście zależy od jej objętości) i w związku z tym postanowiłam w każdą niedzielę cyklicznie dodawać wpis na temat ostatnio przeczytanej pozycji w mojej bibliotece. A przy okazji muszę przyznać że i moja biblioteka zmieniła wygląd- otóż kupiłam sobie czytnik ebooków. szczerze nie sądziłam że się do niego przekonam, a teraz ciężko wyobrazić mi sobie zabranie do autobusu wydania papierowego. kocham zapach papieru, jego teksturę i wygląd grzbietów równo ułożonych książek na półce, ale prawda jest taka, że miejsca na moje zbiory już praktycznie nie mam, więc mój Kindle (bo taki posiadam) jest dla mnie bardzo wygodny.
Ale wracając do ostatnio przeczytanej powieści:
to "Mroczny zakątek" Gillian Flynn

Gillian Flynn to również autorka  słynnej"Zaginionej dziewczyny" i "Ostrych przedmiotów" .
W "Mrocznym zakątku" mamy tajemnicę masakry rodziny Dayów, z której z życiem uszła tylko ośmioletnia Libby Day. Skazany za tą zbrodnię jest brat Libby -Ben. Po prawie 20 latach od tych wydarzeń Libby będzie się musiał zmierzyć ponownie z przeszłością (ach brzmi to jak recenzja z plakatu słabego filmu). W książce przeplatają się opowieści z dnia masakry i równolegle z "współczesności" - taka retrospekcja jest charakterystyczna dla kryminałów Camilli Lackberg.
Nie będę zdradzać Wam zakończenia, to jasne, ale powiem Wam że nawet mnie "opadła szczęka". Jeśli nie lubicie tradycyjnych kryminałów ze staroświeckim detektywem lub policjantem (głownie emerytowanym i poturbowanym życiowo) to gorąco Wam polecam książki Flynn, to są bardziej thrillery z zarysowanymi fantastycznymi kobiecymi postaciami. Nie lubiłam Libby Day na początku, była leniem i cwaniarą, ale potem., w miarę rozwoju akcji zmieniała się, jakby dojrzewała.
W "Zaginionej dziewczynie" i "Ostrych przedmiotach" główne bohaterki są równie ciekawe, ale każda jest inna, to znaczy że autorka nie idzie na łatwiznę, ale ma dla nas przygotowaną naprawdę dopracowaną opowieść. Wszystkie trzy książki Wam polecam, ale szczerze to własnie "Mroczny zakątek" podobał mi się najbardziej, trzymał w napięciu tak, że byłam gotowa jeździć od pętli do pętli i nie iść do pracy :-)

Udanego tygodnia
K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz