poniedziałek, 1 września 2014

Witaj szkoło!

Dziś, po 20 latach przekroczyłam progi swojej dawnej szkoły. Opuszczałam ją jako dziecko, w latach kiedy piętnastolatki jeszcze po kryjomu bawiły się lalkami (robiłam to kiedy nikogo nie było w domu), a dziś wchodziłam tam  prowadząc za rękę moją córkę.

Skończyły się beztroskie czasy przedszkola, zaczyna się czas w którym zapał może być szybko zgaszony, niestety został zgaszony już pierwszego dnia. Tragedia numer jeden- nieparzysta liczba dziewcząt w klasie, jedna więc (zgadnijcie która) usiadła sama. Trochę przypomniały mi się moje własne koszmary....
Sprawa będzie rozwiązana jutro- towarzystwo w ławkach ma być mieszane, to też pamiętam ze swoich szkolnych czasów.
Ciągle jestem w szoku i zadaję sobie oraz koleżankom które w tym roku też wyprawiły do szkoły swoje dzieci pytanie "kiedy to minęło?". Doskonale przecież pamiętamy pierwsze chwile razem, pierwsze dni w przedszkolu i masę innych pierwszych wydarzeń. Dzieci nam tak szybko rosną, a my ciągle takie same. Poważnie, nic się nie postarzałyśmy przez ostatnie 6-7 lat :-)


Witaj wielka szkoło, witajcie wielkie zimne, szare mury, ale witaj też ciepła i zaangażowana Pani Nauczycielko. Obyś pomogła mi uspokoić lęki, a tych jest cała masa.

Pozdrawiam
K.

1 komentarz:

  1. czy to ja tak tępa jestem czy nie ma tu naprawdę jakiegoś kontaktu do Ciebie? czy mi ta strona szwankuje czy naprawdę od 1 września nie pojawił się ani jeden post? i ja się (Cię znaczy) pytam: dlaczego?? bo ja tu wchodzę nadal, ja tu czekam nadal :)
    motolubna

    OdpowiedzUsuń