poniedziałek, 5 maja 2014

Wysokie Obcasy są Extra

To, że wysokie obcasy "są ekstra" to truizm. Większość kobiet, te niskie i nawet te wysokie darzy je sentymentem. Ja również. Ale dziś wcale nie piszę o 10 centymetrowych szpilkach tylko o moim ulubionym czasopiśmie.
Róznych magazynów, miesięczników kupuję kilka- Twój Styl, Elle, Harpers Bazaar, Co miesiąc mówię sobie, ze to już ostatni raz./ Wielką fanką mody nie jestem, ale przyznaję, ze kiedy zapominam zabrać książkę do autobusu to w bioegu kupuję coś z wymienionych wyżej tytułów i mam godzinę jazdy do pracy urozmaiconą przeglądaniem  głownie reklam. W drodze powrotnej czytam już artykuły- wybieram kilka które wydają mi się ciekawe- głownie motywujące- lubię historie typu "od zera do bohatera", coś o pracy, rzadziej o związkach. I na tym koniec, na ogół nie czytam wszystkich artykułów bo stratą czasu wydaje mi się czytanie nudnego wywiadu z nadętą "gwiazdą" która akurat musi promować swój film czy płytę i z tej okazji wiadomo, że będzie się uzewnętrzniała w kilku czasopismach na przestrzeni 1-2 miesiąca.
Czymś innym są dla mnie jednak "Wysokie Obcasy Extra"

Tutaj czytam wszystko, od pierwszej do ostatniej strony, nawet felietony, których nigdy nie czytam w innych magazynach, za każdym razem zastanawiam się co też ten Mikołajenko znów wymyśli, czy znów oberwie się matkom na placach zabaw?  Cóż, w tym numerze profesor nadal z formie.
A poza tym mozemy przeczytać o: Grace Kelly (przestroga dla kobiet, które czekają na księcia), o wybaczaniu (piękny i mądry artykuł), wątek o modzie- tu o Donatelli Versace, o duchowym biznesie a moze raczej o duchowej turystyce., o ciekawej kobiecie- Dagny Przybyszewskiej, świetny artykuł o tym jak ważne są stosunki panujące w rodzinie i jaki mają późniejszy wpływ na relacje damsko męskie dzieci które z tych rodzin wyszły (pamiętajmy, to głownie matki wychowują synów), o poliamporyzmie (to już wyższa szkoła cwaniactwa i zdrady- tu się nie tylko wypia ale po prostu kocha te wszystkie osoby pozostające w tej dziwnej siatce zależności seksualno- uczuciowej), no i wreszcie o wielkim powrocie Bobra (czy wraca moda na naturalność?).
A tak napartwdę najbardziej urzekł mnie wstępniak- znalazłam w nim mega inspirujący cytat (dopiszę go do swojej kolekcji)
"Przepraszam bardzo...No przepraszam...To ma być moja szklanka? Nie wydaje mi się. Moja szklanka była pełna. I większa od tej"

A czy Wasze szklanki są do połowy pełne czy puste? A może są zawsze pełne i większe od tych które przed Wami stawiają?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz