niedziela, 23 marca 2014

Test kompetencji zawodowych cz.1

W najnowszym Twoim Stylu jest artykuł o kompetencjach "miękkich", mocnych stronach, które są niezależne od wykształcenia czy nawet często doświadczenia zawodowego. I tak udowadniano, że młoda matka, szukając pracy po urlopie macierzyńskim czy wychowawczym powinna podkreślać swoje mocne strony tj innowacyjność (bo przecież co dzień musi próbować nowych sposobów aby zachęcić niejadka do zjedzenia papki z przetartych marchwi).
Partonem akcji "mama wraca do pracy" jest portal pracuj.pl i tam też możemy znaleźć testy kompetencji.
Ja postanowiłam dziś zrobić jeden z trzech dostępnych testów. Padło na "inicjatywa, wywieranie wpływu, innowacyjność".
Jeżeli macie profil na portalu, wchodzicie w zakładkę MÓJ PRACUJ, następnie TESTY i wybieracie któryś z dostępnych testów:
-  INICJATYWA, WYWIERANIE WPŁYWU, INNOWACYJNOŚĆ
- ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW, OTWARTOŚĆ NA ZMIANY, ORIENTACJA NA KLIENTA
- ORIENTACJA NA CELE, WSPÓŁPRACA, NASTAWIENIE NA ROZWÓJ

Jest 18 pytań. Mamy godzinę na rozwiązanie testu (mnie zajęło to ok 15 minut, ale nie zastanawiałam się długo nad odpowiedziami, na ogół opisywane sytuacje nigdy mnie nie dotyczyły ani prawdopodobnie nie będą miały miejsca w firmie, w której obecnie pracuję, dlatego odpowiedzi były bardziej intuicyjne)

Opisana jest sytuacja i cztery warianty zachowań w niej: A, B, C, D. Do każdego z tych wariantów trzeba dopasować cyfrę 1-4 przy czym 1- to zachowanie najbardziej podobne do naszego, 2-3 to zachowania pośrednie a 4 najmniej podobne do naszego.

Po skończonym teście otrzymujemy wyniki w postaci raportu.
Niskie wyniki nie muszą być złe (tak się pocieszam), nie wszędzie i nie zawsze pracodawcy zależy na pracowniku, który za wszelką cenę forsuje swoje pomysły lub zawsze jest innowacyjny.

Właśnie w przypadku innowacyjności i inicjatywy otrzymałam wyniki niskie, natomiast w wywieraniu wpływu średnie i właśnie tutaj nie mogę zd=godzić się z opisem, według którego najpierw pytam wszystkich wokół o zdanie. Właśnie moim problemem jest to, ze stanowczo za rzadko pytam się o zdanie bo czyjeś sugestie czy opinie dotyczące mojego pomysłu mało mnie interesują.

Charakter mojej pracy  częściowo nie pozwala na zbyt wielką innowacyjność. W projektowaniu nie ma na nią dużo miejsca, tutaj są głównie normy i przepisy, a często pokutuje też przekonanie, z którym się właściwie zgadzam, że "lepsze jest wrogiem dobrego".
Druga sprawa, pracuję w korporacji i tutaj są standardy i instrukcje dosłownie na wszystko, nawet na to, ze w sezonie grypy nie powinno się podawać dłoni na przywitanie. Ma to jak wszystko swoje plusy i minusy, ale umówmy się, innowacyjności to nie sprzyja.
Inicjatywa faktycznie mogłaby być większa z mojej strony, ale czasem po prostu mi się nie chce, jest zadanie do zrobienia to się je robi, raczej nie proszę się o coś ekstra. Przyznaję jednak, ze warto nad tym popracować i być może  kiedyś osiągnąć przynajmniej wynik "średni"?
Wywieranie wpływu jest jak wspomniałam u mnie na średnim poziomie. Nie zgadzam się z tym, że potrzebuję zasięgać opinii u innych. Według mnie mam raczej problem z argumentacją, często daję się zagonić w  kozi róg i wtedy rezygnuję, nawet kiedy mam rację, albo się denerwuję i podnoszę głos (niestety również tonację). Cały zcas jednak nad tym pracuję i chyba idzie mi coraz lepiej.

Testy można powtórzyć za 6 miesięcy. Zrobię to i zobaczymy czy osiągnę inne wyniki.
Zachęcam Was do tego samego, potraktujcie to jako zabawę, sugestię, coś w stylu psychozabawy (choć podobno nie jest to psychotest).

Powodzenia i dobrej zabawy
Kasia

PS. Niedługo zrobię dwa pozostałe testy i opiszę tutaj ich wyniki, chociaż trochę się boję, że wyjdzie na to, ze nie mam mocnych stron. Trudno, przekonamy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz