środa, 20 listopada 2013

Super Ministra?

Już po rekonstrukcji Rządu. Superministrem ogłoszono Bieńkowską i powierzono jej nowo utworzone "super ministerstwo".
Za co ją szanuję? Za kompetencje, za kobiecy wygląd, który nie koliduje z dobrym wizerunkiem polityka (o ile wizerunek polityka może być dobry, ale nie lubię kiedy kobiety u władzy upodabniają się do mężczyzn, chodzą w damskich garniturach lub skromnych ciemnych garsonkach, a szkoda bo podobno czasy kiedy  musiały udawać facetów aby wyglądać na kompetentne już minęły?), ale również za jej wypowiedzi w wywiadach. Wiele razy pytana o to jak godzi życie rodzinne z karierą odpowiadała, ze jej kolegom nie zadaje się takich pytań, poza tym nie ma malutkich dzieci, a mąż świetnie sobie radzi (i w jej oczach nie odejmuje mu to męskości).
Nie podoba mi się jednak ten przydomek super ministra (czy super ministry?) i ciągłe podkreślanie tego, że Bieńkowska świetnie wynegocjowała dla nas pieniądze z UE. Prawda jest taka, że to była właśnie jej praca i wygląda po prostu na to, że była jedynym wystarczająco kompetentnym ministrem..
Niezależnie od opcji politycznych życzę nam wszystkim więcej takich osób w nowym Rządzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz